• Wpisów:44
  • Średnio co: 35 dni
  • Ostatni wpis:3 lata temu, 12:27
  • Licznik odwiedzin:3 605 / 1600 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Jest lepiej ale to nie znaczy, że wystarczająco Daje radę i czuję w sobie power do dalszego działania do mojego biegania dołączyłam ostatnio rowerowe przejażdżki i muszę przyznać, że wkręciłam się w również w tą aktywność. Ostatnio nie potrafię usiedzieć na miejscu...muszę się ruszaćniestety trzymanie diety to nie moja wciąż nie moja bajka;/ dlatego te cholery kalorie muszę atakować ze zdwojoną siłą




 

 
Mój aktualny bilans od 01.07 do 21.07
bieganie: 226,267 km dołączyłam niedawno rower do treningu ale traktuję go jako taką rozgrzewkę przez moim truchtaniem. A wam jak idzie?










 

 
Jest moc! jest energia! 15 dni biegowych za mną. Dziś dałam z siebie 100% 12,541 km bez postoju Czuję, że żyję! Biegamy kochani, biegamy














 

 
Kiedy? jak? już? oooo tak czas mija a ja wciąż w biegu jestem bardzo zmotywowana tym, że coraz więcej osób z mojego otoczenia zaczęło truchtaćnie ważne czy kilometr czy 10...oni już wygrali sami ze sobą ostatnio odkryłam genialną stronę, która bawi, uczy i dopinguje - Napieramy.pl polecam.....aaaaa zapomniałabym na facebook'u jest genialna grupa a mianowicie VIRTUAL RUNNER CLUB, wychodzą naprzeciw osobą które nie biegają maratonów. Był już DYM RUN gdzie biegniemy w każdym miejscu w Polsce i nie tylko, biegniemy ile chcemy, gdzie chcemy i jak chcemy Ich ostatni super pomysł w którym też brałam udział to "Zadyszka", biegliśmy 10 km. Fajna inicjatywa, startujemy o podanej godzinie, potem dzielimy się swoimi dokonaniami z innymi biegaczami Polecam kochani...biegać każdy może




Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 

Choć pogoda nie nastraja do życiówek postanowiłam, że nie dam się przestraszyć i ruszam
biegać Jak każdy laik na wstępie poczytałam trochę na temat joggingu w deszczu...są jego zwolennicy oraz przeciwnicy. Jedni mówią, że zimno, mokro a o ubrudzeniu obuwia już nie wspominając. Drudzy zachwalają stan po takim treningu mówiąc jak to świetnie jest wygrać sam ze sobą. Aby przekonać się jak to w końcu jest z tymi deszczowymi przebieżkami postanowiłam spróbować. Zaopatrzyłam się w kurtkę ortalionową...żaden cud termo-techniki, najzwyklejsza sportowa kurteczka, która nie przemaka ( bez niej nie polecam bo zimny deszcz na rozgrzanej skórze to niesamowity dyskomfort, nie mówiąc już o możliwości przeziębienia się). Mój trening zaczęłam gdy deszcz był dosyć mały...ale oczywiście jak to zwykle bywa już po pierwszym kilometrze rozpadało się strasznie. I wiecie co...było bosko Biegam po lesie więc wszędzie są nierówności terenu pełne wody co wymuszało na mnie przeskakiwanie przez nie, bądź ich okrążanie. Polecam...świetna zabawa czułam się znów jak mała dziewczynka nie wspominając, że z każdym krokiem rozpryskiwała się na moich nogach woda, czyli chłodzenie super Moja trasa miała 7,269 km , nie był to mój rekord, nie osiągnęłam też super prędkości. Jednak wiecie co - jestem z siebie baaardzo zadowolona Daję radę a do tego plusem jest, że w końcu zaczęłam zauważać zmiany w mojej sylwetce mam mięśnie na łydkach! POLECAM KOCHANI!!!
przepraszam ze jakość ale ręce mi się trzęsły


 

 


Każdy może biegać...więc ja też raz jest gorzej, raz lepiej ale najważniejsze jest żeby wyjść z domu, ruszyć tyłek z kanapy i działać





 

 
Dawno nie pisałam, brak czasu pokrzyżował mi plany z systematycznymi wpisami moje bieganie trwa nadal dziś 12. 654 km jest moc jest frajda wczoraj wzięłam udział w DYM RUN bieg dla wolności to świetna inicjatywa. Mógł wziąć w nim udział każdy, niezależnie od wieku, płci czy miejsca zamieszkania....po prostu o godzinie 19.00 zaczynamy biec a następnie dodajemy wpis na Facebook'u by pokazać, że nasza miejscowość również brała udział A wy jak tam? jak wasze treningi biegowe, siłowe lub inne?






 

 
Woow aż sama nie mogę uwierzyć, że tp już dwa tygodnie mam zapał do biegania który nie znika..baaa dziś kupiłam sobie nowe buciki do mojego truchtania.Dziewczyny i chłopcy..ruszamy tyłki z kanapy i jazda w plener
  • awatar ema22: dziewczyny polecam gorąco:) każdy nawet mały kroczek ma znaczenie a zapał przyjdzie z czasem:) Pamiętajcie, że wszystkie jesteśmy wielkie:) buziaki
  • awatar Folari: Miałam zamiar biegać, ale nie wyszło. :)
  • awatar be better than yesterday.: Też bym chciała mieć taki zapał do biegania :c
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Ostatnio nie pisałam bo miałam pewne problemy z internetem. Moje bieganie trwa i jestem z siebie dumna biegam codziennie jedynie w czwartek bożego ciała trochę odpuściłam i zamiast pobiegać jeździłam rowerem. Jestem bardzo zadowolona, że udaje mi się osiągać coraz to lepsze czasy. Teraz biegam stałą trasą w odległości 8,7 km...może nie jest to moja ukochana dyszka ale bardzo lubię tę trasę.



  • awatar little monster ness: świetny blog :) sama zastanawiam się nad powrotem do biegania. zobaczymy co z tego wyjdzie + zapraszam do mnie
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
8,87 km poszło..może mniej niż ostatnio ale zmieniłam trasę żeby nie nudzić się wciąż tymi samymi widokami;D Zaczęłam też pić dużo wody...staram się wlać w siebie minimum 2 litry dziennie. Stan na wadze? nie wiem...szczerze coraz mniej mnie to absorbuje bo wiem, że masa mięśniowa wzrasta więc nie chcę się dołować tym, że nic nie spada w dół Wczoraj zrobiłam tabele mojego ciała jest tam obwód klatki piersiowej, brzucha, ud i bioder. Planuję robić te pomiary raz w tygodniu może rzadziej. Najważniejsze, że sama ze sobą czuję się doskonale i nigdy nie byłam w takiej formie jak teraz Polecam każdemu






Szukam nowej inspiracji co do muzyki..co najczęściej słuchacie w trakcie biegania?
  • awatar Gość: Świetnie ;) Mega motywujesz :*
  • awatar Yes I Can: Mega pozytywnie, trzymam kciuki :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
9,62 km poszło, teraz poluję na magiczne 10 chcę na tym chcę na razie się zatrzymać i wyrabiać temponiesamowite jest to jak świetnie się czuję zauważyłam też, że przestały mnie boleć mięśnie i cera się poprawiła Same plusy





  • awatar Gość: Świetnie!! Podziwiam Cię *.*
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Jeeee muszę się wam pochwalić kolejną życiówka...8,85km czas mało powalający bo 58,51 min ale strasznie jestem z siebie dumna, że się nie poddaję czy wy też koleżanki i koledzy bo może i tacy tu są macie tak, że na początku jest ciężko ale po 3/4kmm dostajecie takiego power, że możecie biec i biec? to jest niesamowite. Zawsze sądziłam, że końcówka to męczarnia a tu proszę... niesamowita energia do działania



  • awatar ` W pogoni za ideałem.: Nie ważne w jakim czasie biegasz, ważne, że robisz, bo jesteś bliżej celu niż osoby, które siedzą i nic nie robią. :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Trochę padało ale co tam....6,2km zrobione

http://www.magazynbieganie.pl/porady-od-trenera-zakwasy-po-bieganiu-jak-sie-z-nimi-obchodzic/ na tej stronie sąporady jak radzić sobie z zakwasami





 

 
Dopadło mnie wstrętne przeziębienie..eh...ale, że zamiennikiem oddychania przez nos są usta a nogi wciąż mam sprawne;D poszłam pobiegać....strasznie się wkręciłam Najfajniejsze jest to, że z każdym dniem pobijam sama siebie;D dystans....7.61km jeeeee....aż sama się do siebie uśmiecham Polecam wszystkim, biegamy moi drodzy




Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Odhaczam kolejny dzień w kalendarzu z moim bieganiem wynik: 5.79 km....tylko kilka metrów dalej ale czuję się jak superwomen jest dobrze, już nie potrzebuję przerw na złapanie oddechu może czas nie jest jakiś powalający bo zajęło mi to 36, 50 min ale cieszę się z każdego metra i z każdej sekundy Polecam aplikację runtastic, jest naprawdę świetna. To co...dziś biegnie ktoś ze mną?





pobiegałabym po plaży.....
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Wczoraj kolejne 5,6 km jest dobrze dziś czuję tylko delikatne zakwasy co oznacza, że w końcu wiem jak biegać żeby się nie przetrenować a czytałam, że to najgorszy błąd który popełniają początkujący. Najlepsza motywacja... osoby które są "większe'' ode mnie mówią mi - jak ci się chce? a ja mogę się uśmiechnąć i powiedzieć, że małymi krokami zdobywam swoje cele a oni w tym czasie jedyne co zdobywają to władzę nad pilotem od telewizora Najważniejsza jestem ja i moje zdrowie fizyczne i psychiczne...bo czuję się BOSKO



Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
http://citycross.czest.pl

Zawsze chciałam wystartować w jakimś biegu ale nigdy nie miałam odwagi spróbować. Znajomy zmotywował mnie i pomyślałam ... czemu nie od wczoraj zaczęłam treningi. Wczoraj 5, 6 km jak na początek uważam, że super, a do tego jaki power miałam po treningu....mogłabym góry przenosić Polecam bardzo bo to najlepszy sport na świecie...jedyne co do niego potrzebne to chęć do ruszenia tyłka